Poezja
Jeśli piszecie wiersze to podzielcie się z nami ;)
„Dzieci alkoholika”


Stoi sama i przestraszona
bezbronne, małe dziewczę
z nikim rozmawiać nie chce.
Podchodzę do niej i pytam,
delikatnie za dłoń ją chwytam.
Widzę jak duch w niej kona.

Jej usta całe zsiniałe,
sukienka brązowa jak ziemia;
jeden podmuch wiatru i dziewczynki nie ma.
Spogląda smutnymi oczami,
pustym spojrzeniem mnie mami.
Jej oczy smutne są całe.

Podchodzi wtedy dziecko drugie.
Brat jej zapewne mały,
tak jak ona nieśmiały.
Pytam skąd pochodzą.
Co robią w lesie nocą.
Chłopiec bawi sie z krukiem.

Smutny to widok wszakże,
gdy widzę dzieci dwoje,
młode, lecz blade oboje.
Widok ten za serce łapie
i jak zmora tutaj człapie;
Widok smutny, lecz wesoły także.

Wesoły dla tych dzieci
co pośrodku lasu stoją
i niczego się nie boją.
Wiedzą, że ktoś się nimi przejmie.
Weźmie na ręce, obejmie.
Lecz nagle ktoś tutaj leci.

To przybiegł ich tato.
Z załzawionymi oczy
szybko w ich stronę kroczy.
Przytula je, kocem obleka,
lecz chłopiec na bok ucieka.
Nie wie co mówić na to.

Chłopiec rozgląda się wszędzie,
upada na kolana.
Siostra zostaje sama.
Mówi do ojca swego:
-Tato, dosyć już tego!
Niechże wreszcie spokój będzie!

Dzieci znikają w gęstwinie.
Płacze i szlocha ten stary,
a łzy jego nie znają miary.
Niegdyś on zostawiał dzieci.
Porzucał w lesie jak śmieci.
Od kary się dziś nie wywinie.

Od dnia tamtego po dzisiejszy dzień,
by zapomnieć codziennie pije.
Z sumieniem w myślach się bije.
Pił, pije i pić będzie,
aż pod ziemią sobie siędzie.
I zostanie po nim cień.

Cień po dzieciach alkoholika,
który dbać o nie nie miał zamiaru
i pił przez lata bez umiaru.
Gdziekolwiek jego dzieci są,
w mej pamięci zawsze będą,
gdyż pamięć zostaje. Tylko ból znika.

Ból po dzieciach alkoholika...


  PRZEJDŹ NA FORUM